Ugryzienie
Kiedy nareszcie dojechaliśmy pod szkołę Ayato oddał mi słuchawki, miał bardzo zamyśloną minę.
*
W klasie na tablicy widniał napis O 19:00 gotowanie. Usiadłam w przed ostatniej ławce pod oknem. I po chwili namysłu głośno stwierdziłam.
- Ale ja nie umiem gotować.
- Hm . . .Chodź - Ayato złapał mnie za rękę i pociągnął do szkolnej kuchni.
- Ugotuj mi takoyaki - oznajmił na miejscu.
- Ale ja nie umiem - skłamałam po prostu nie miałam ochoty słuchać jego rozkazów
- Nie wierzę każdy to potrafi.
- Skoro każdy to sobie ugotuj! - buntowałam się
- Naleśniku nie denerwuj mnie, jeżeli się nie posłuchasz będę musiał cię ukarać. - wyszeptał mi do ucha. Poczułam, że serce zaczyna mi mocniej bić, zawsze tak było kiedy stał blisko mnie.
- Niech ci będzie - powiedziałam cicho i zabrałam się do pracy cicho śpiewając The Cranberries - Zombie. Ayato usiadł na krześle położył nogi na stole i zaczął się bujać. - A żeby ci się to krzesło przewróciło - pomyślałam.
*
- Skończyłam - postawiłam na stolę miskę pełną takoyaki. Ayato wziął jedno i po chwili powiedział, że jest dobre i wcisnął mi jedno do ust.
- Faktycznie dobre . . .
- Teraz posprzątaj.
- Sama?
- Tak.
- Aha! Więc tak sobie pogrywasz! Nie ma Hanki z kuchnią . . . albo mi pomożesz, albo sprzątasz sam!
- Szlachta nie pracuje . . . jestem królem i masz zwracać się do mnie "Wasza Wysokość" - niebo przeszył błyskawica i lunął deszcz. Przestraszyłam się, nie wiem czemu przecież już dawno pozbyłam się tego lęku. Przypomniała mi się misja jeszcze w " zakonie" kiedy moja najlepsza przyjaciółka zmarła rażona piorunem, traumatyczne przeżycie. Miałam ochotę podbiec do Ayato i schronić się w jego ramionach. Jednak po chwili stwierdziłam, że to głupi pomysł i po prostu skrzyżowałam ramiona pod piersiami.
- Przestraszyłaś się - powiedział Ayato z szyderczym uśmiechem
- Nie prawda - powiedziałam łamiącym się głosem
- Nie rycz - podszedł do mnie i mnie przytulił co wywołało u mnie nie małe zdziwienie. - A teraz sprzątaj - z powrotem opadł na krzesło, a ja odwróciłam się oszołomiona i zaczęłam zmywać i podśpiewywałam sobie piosenkę Once Upon A Dream.
*
Ayato podszedł i stanął za mną, a ja odwróciłam się do niego.
- Co? Postanowiłeś mi pomóc?
- Chcę być pierwszy.
- Co? - Ayato odgarnął moje włosy do tyłu, wiedziałam czego chce, ale mu się nie sprzeciwiałam. Kiedy jego kły wbiły się w moją szyję tylko lekko się skrzywiłam. Po chwili zaczęłam widzieć ciemność . . . zemdlałam.
*
- Ayato . . . Jesteś odpowiedzialny za jej powrót do domu. - powiedział Reiji widząc co się stało
- Wiem nie martw się.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz