Maki
Czy wiecie jak to jest być córką najbogatszych ludzi na Okinawie? Ja wiem i to nie jest nic przyjemnego... przynajmniej w moim przypadku, nie wiem jak odczuwają to moje "siostry".
Mój "ojciec" wszystko zrobi dla pieniędzy, dlatego sprzedał mnie łowcą wampirów. Oni zrobili ze mnie ofiarę wyryli mi igłą na ręce pentagram który ma wykrywać wampiry. Kiedy one są w pobliży ten znak piecze szczypie i krwawi. Kiedy byłam młodsza wyśniłam, że będę cierpieć. Mój brat spróbował to złagodzić... ale przez to moje rany goją się bardzo szybko.... i co kilka miesięcy przeżywam to samo. Igła,... Krew... Ból... Cierpienie.. i moje miotanie przekleństwami.
*
Ta para adoptowała mnie kiedy miałam 6 lat, a kiedy skończyłam 8 zaczęło się piekło.
Teraz mam 16 lat i idę do liceum. Chcąc się od tego uwolnić poszłam do matki i zadeklarowałam.
- Mamo...- zaczęłam- mam zamiar chodzić do najlepszego liceum na wyspie.
-To świetnie, ale i tak byś tam poszła. Tą decyzje podjęliśmy z ojcem już rok temu.
-Okej... To daleko więc wiesz będę musiała, gdzieś zamieszkać... Będzie to akademik... Prawda?
Wzrok który moja matka we mnie utkwiła po tych słowach był.. ech szkoda gadać.
- O czym ty mówisz? Ludzie tak wysokiego stanu jak mu nie mogą mieszkać w akademiku. Nie możesz zepsuć naszej reputacji - wstała i otworzyła laptopa- Chodź pokaże ci gdzie będziesz mieszkać.
- Ech...- westchnęłam i podeszłam do laptopa- Mamo, ale to jest jakaś rezydencja. Nie potrzebuje specjalnego traktowania.., a poza tym nie mogę mieszkać sama w takim wielkim domu. Przecież bym się zgubiła.
- Nie będziesz sama. Mieszka tam też sześciu chłopców. To jeden z nich zaproponował żebyś z nimi zamieszkała.- uśmiechnęła się do mnie, a ja w tym uśmiechu wyczułam podstęp.
- Mam mieszkać sama z SZEŚCIOMA facetami?! Do tego coś mi tu śmierdzi, jeżeli oni są wampirami..., a wy znów dostaniecie hajs za to, że JA będę musiała ich pilnować to ja wole zostać w domu.
- Nie tym razem Maki, jeżeli coś ci się stanie to dzwoń przyjedziemy po ciebie- znowu ten uśmiech troszczącej się matki. Nie podobało mi się to.- Ale dlaczego Yoko nie chodzi do tego liceum, albo gdzie pójdzie Lily, przecież ona też ma szesnastkę?
- Yoko też tam wyślemy, a Lily chciała chodzić do Liceum Artystycznego w naszym mieście.
- No dobrze czyli jadę z Yoko?
- Nie ona pojedzie dopiero na drugi semestr.
- Dlaczego?
- Ponieważ teraz jest . . ., bo nie wiem czy ta rezydencja się nadaje dlatego ty pojedziesz pierwsza i to sprawdzisz.
- Acha czyli jestem królikiem doświadczalnym?!
- To nie tak po prostu . . .
- Dobra już się nie tłumacz wszystko rozumiem!
*
Poszłam do pokoju spakować rzeczy i przemyśleć jak poradzić sobie na wypadek wampirów.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz