środa, 30 grudnia 2015

Diabolik Lovers: Rozdział 1 ( Lily )

Bardzo przepraszam za bardo długą nieobecność, ale niestety muszę stwierdzić, że pogodzenie szkoły z blogiem jest bardzo trudne, dlatego niestety przerwy między rozdziałami będą dość długie. Tymczasem zapraszam na rozdział z perspektywy Lily. [ Aleksis ]


Zmiana Planów

Maki już od dwóch miesięcy mieszka w rezydencji, ja chodzę do Liceum Artystycznego w naszym mieście, ale czasem mam wrażenie, że będąc tutaj omija mnie coś ważnego co dzieje się tam u niej.
Podczas jednego z takich dni kiedy to wrażenie nie odstępowało mnie na krok postanowiłam, że zapytam mamę czy mogłabym się przenieść.
- Mamo? - zaczęłam
- Tak Lily?
- Czy mogę zmienić liceum? - zapytałam drżącym głosem.
- Dlaczego? Przecież mają bardzo dobrych nauczycieli, wysoki poziom nauczania, nie masz na co narzekać.
- Tak, ale nikogo tam nie znam . . . i cały czas siedzę sama. -  szukałam na szybko mocnych argumentów na szczęście do salonu weszła Yoko.
- Myślę, że to doby pomysł, żeby Lily poszła do tego samego liceum co ja i Maki. Po co 
nas rozdzielać . . . - Yoko spojrzała na mnie, szukając poparcia
- Tak właśnie wyjęłaś mi to z ust . . . mamo, bo nie powiedziałam ci do jakiego liceum chciałabym się przenieść . . . chodziło mi o to które przed chwilą zostało wspomniane.
- Lily to nie jest miejsce dla ciebie - mama zaczęła się wykręcać - Ja nie jestem pewna co do tamtejszej młodzieży, nauczycieli ogólnie ludzi . . .  - spojrzała na mnie błagalnie.
- Mamo, nie możesz podejmować decyzji za nas - wtrąciła Yoko -  Jeżeli Lily będzie chciała pojechać ze mną to pojedzie . . . - teraz ona też spojrzała na mnie. 
Nie wiedziałam co odpowiedzieć, naprawdę chciałam jechać z Yoko, ale jednocześnie nie chciałam zezłościć mamy.
- Więc jaka jest twoja decyzja - mama przerwała ciszę. 
Wzięłam głęboki oddech i powiedziałam:
- Chcę pojechać z Yoko . . .  - czekałam na reakcje obu, mama popatrzyła ze złością na Yoko, a na twarzy siostry pojawił triumfalny uśmiech.
- Skoro taka jest twoja decyzja . .  Idź już na górę do  pokoju, przeglądnij swoje rzeczy i odłóż te które weźmiesz. - zakończyła swoją wypowiedź głośny westchnięciem.
Byłam bardzo ucieszona, mimo, że mama nie była zadowolona, wykonałam polecenie i poszłam na górę. Yoko została i jeszcze o czymś rozmawiała, w sumie nie wiem nawet o czym, ogarnął mnie taki entuzjazm, że myślałam tylko o wyjeździe, co prawda to dopiero za dwa miesiące, ale nigdy nie jest za wcześnie, żeby się cieszyć.



Wesołych Świąt!



Spóźnionego Wesołych Świąt, przepraszam, że tak po czasie, ale dopiero dzisiaj znalazłam czas.
Za to Szczęśliwego Nowego Roku mogę wam życzyć jak najbardziej w terminie  więc, życzę wam, aby w 2016 spełniły się wszystkie wasze marzenia, żeby nikt nie chorował, nie kłócił się z nikim i żeby w tym Nowym Roku wszystko zmieniło się na lepsze. ( Jestem słaba w składaniu życzeń ). Wklejam wam też taki śmieszny, świąteczny wierszyk-życzenia ( znaleziony w necie ) i kabaret o wigilii.
[ Aleksis ]

Wesołego jajka! Oj! To nie ta bajka, przepraszam pomyłka to miała być choinka! Więc życzę prezentów, szczęśliwych momentów, karpia smacznego i Noweg Roku udanego!

Kabaret Smile - Wigilia